Można zadać pytanie: z czym kojarzy się nam biblioteka? Odpowiedź wydaje się być prosta – z książkami. Biblioteki z definicji są instytucjami gromadzącymi i udostępniającymi księgozbiór. W innym rozumieniu są to także pomieszczenia (budynki) przeznaczone do przetrzymywania książek. Często również wyodrębniony księgozbiór uzyskuje miano biblioteki, np. osobista biblioteka domowa.
Czy jednak biblioteka jako instytucja to jedynie składnica książek? Dzieje 70 lat istnienia Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida w Zielonej Górze udowadniają, że przyjęcie tego typu założenia z góry skazane jest na porażkę. Działania zielonogórskiej książnicy przez lata wymykały się poza definicyjne rygory przyjęte powszechnie dla tego typu instytucji. Była i jest ona nie tylko miejscem, w którym wypożycza się zbiory, ale ma również do zaoferowania „coś więcej”.
I o tym w głównej mierze jest ta książka.